Przy stole rodzinka Jasia zjada w ciszy i skupieniu obiadek. Nie rozmawiają ze sobą ze względu na to żeby nie robić przykrości Jasiowi, który od urodzenia nic nie mówi. W pewnej chwili Jaś zatrzymuje rękę z widelcem w pół drogi do ust i mówi:
– A gdzie kompocik ?!
W tym momencie rodzina znieruchomiała z zaskoczenia. Po dłuższej chwili mamusia mówi przez łzy szczęścia:
– Synku! Odezwałeś się! Przecież do tej pory ty nic nie mówiłeś!
– No ale zawsze był kompocik.
Hitler
- Rabi, powiedz mi dlaczego biedni zawsze pomagają innym, dzielą się ostatnią koszulą, a bogaci wcale?
- Spójrz w okno Icek, co widzisz?
- Yankele targa zakupy, Mordehaj i Rivka spacerują, Szmecht...
- Wystarczy Icek, a teraz spójrz w lustro, co widzisz?
- Siebie.
- Właśnie, wystarczy odrobina srebra.
Płaskoziemca po śmierci trafia do nieba, i pyta Boga:
-Panie Boże jak to w końcu jest z tą ziemią?
-Okrągła- odpowiada Bóg
Odchodząc płaskoziemca komentuje pod nosem:
-kurwa, ten spisek sięga dalej niż myślalem…
- Jak nazywa się mąż który zabił żonę?
- Żonkil
- Tato kup mi pieska!
- A po cholerę ci piesek?!
- Wyszkole go, żeby sikał po ludziach przyklejonych do ulic.
Dom wariatów. Do ośrodka po pewnym czasie przyjechało grono lekarzy, by skontrolować stan pacjentów, którzy się leczą w ośrodku. Wchodzą do środka a tam ich oczom ukazują się wariaci chodzący po korytarzu z kierownicą w ręku. Lekarze troszeczkę się zdziwili, ale uznali że ordynator ośrodka z pewnością im wyjaśni co jest grane. Więc idą do gabinetu ordynatora, pukają i wchodzą do gabinetu.
- Panie ordynatorze, o co chodzi, dlaczego każdy pacjent chodzi po ośrodku z kierownicą w ręku ?
Ordynator milczy, milczy, nagle wstaje, odwraca się, otwiera szafkę, wyjmuję kierownicę i mówi :
Jedziemy to sprawdzić!
Przychodzi kobieta do lekarza, wszędzie jest niebieska, zielona...
Lekarz:
- O Boże, co się pani stało?
Kobieta:
- Panie doktorze, już nie wiem, co mam dalej robić. Za każdym razem, kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, tłucze mnie.
Lekarz:
- Hmm znam jeden absolutnie pewny i efektywny środek! W przyszłości, kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani filiżankę herbaty rumiankowej i niech pani płucze gardło, płucze i płucze.
2 tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tegoż lekarza, wygląda jak kwitnące życie.
Kobieta:
- Panie doktorze, wspaniała rada, za każdym razem, kiedy mój mąż dobrze wcięty wtacza się do mieszkania, ja płuczę i płuczę gardło, a on nic mi nie robi!
Lekarz:
- Widzi pani, po prostu trzeba trzymać pysk zamknięty.
- Panie doktorze czy są już wyniki analiz? Umieram z ciekawości.
- No, nie do końca z ciekawości.
Gra "Concord" jest tak postępowa że jej zaimki to "było/zdechło".
Mężczyzn można podzielić na trzy grupy: tych co trzepią konia, impotentów oraz kłamców.
Dopadł w ciemniej uliczce zboczeniec nastolatkę i szydzi z niej:
- Lepiej od razu się rozbierz, bo i tak mi nie uciekniesz, nie pobiegniesz daleko, nie z taką wielką dupą...
- [płacząc] Gadasz zupełnie jak mój wuefista!
- [zdejmując kominiarkę] Werka?!
- Wszystko już chyba zostało wynalezione...
- Muchy wolą siadać na czarnym bo są mniej widoczne... Gdyby ktoś wynalazł czarny lep na muchy
Myślę więc jestem, zaśmiała się posłanka lewicy. Ale nie znikła bo diabli swego nie biorą.